oscetc

Oglądam, słucham i czytam

Month: May, 2013

O zaangażowaniu, wadze i im podobnych

Notka będzie osobista, więc jeśli ktoś oczekuje czegoś o czytaniu, oglądaniu czy słuchaniu, to innymi razem.

Do napisania tego, co niżej zainspirowały mnie dwie rzeczy. Na jednym ze znajomych blogowych profili pojawiła się dyskusji o ludziach grubych i opinii świata na temat nadwagi – to jedno. Zdanie mojego znajomego: bo Ty się nie angażujesz – to drugie.

Pewnie większość świata nie jest świadoma tego, że szlag mnie trafia, kiedy słyszę: „bo Ty…”, a już szczególnie, kiedy ktoś dokłada do niego urozmaicenie i powstaje: „bo Ty zawsze…” albo „bo Ty nigdy…”. Read the rest of this entry »

Advertisements

Nie jestem nerdem, ale słucham (Pierwszego) Doktora

Miałam przerwę w słuchowiskach. Trudno powiedzieć, dlaczego. Z jednej strony winę hałas w metrze, który uniemożliwia mi niemal słuchanie. Nic nie poradzę na to, że chociaż w ogóle nie potrafię śpiewać (ale tak naprawdę, bez kokieterii, sama siebie nie mogę słuchać), to mam dosyć wyczulony słuch. Wszyscy mówią za głośno, a metro czy pociąg podmiejski do pracy hałasują tak, że ledwie słyszę. Z drugiej strony – lenistwo i zero weny. Miałam chęć tylko na spanie i czytanie. Spanie jest co prawda trochę przereklamowane, ale czytać mogę zawsze i wszędzie nadal i w każdych okolicznościach. Po trzecie winię moją panią doktor. Nie dość, że kazała mi wejść na wagę, a ja nie wchodzę na wagę nigdy, przenigdy, przynajmniej przez ostatnie dwa lata; a poza tym zakazała mi jeść mąkę i cukier, no i pić mleko. A to oznaczało: zero chleba, zero makaronu (zero makaronu!), zero pierogów, zero naleśników, no i brak czekolady, żelków i wielu innych rzeczy. Nie jest najgorzej, o dziwo, ale brak czekolady spowodował niechęć do świata, odruchy agresji i lekką utratę panowania nad sobą, co mi się na co dzień nie zdarza. Dobrze, że wolno mi jeść ziemniaki i nie zakazano mi kawy. Za brak kawy mogłabym zabić.

Usprawiedliwiłam już milczenie, co miało ukryć, zapewne dość nieskutecznie, moje lenistwo. Mogę zatem przejść do Doktora. Read the rest of this entry »