Liebster Award, czyli podwójny ciężar odpowiedzialności

by oscetc

OMG, dzisiaj na niekiedy zacnym portalu społecznościowym dostałam dwa zaproszenia do Liebster Award. Zasady ogólne są proste – ktoś cię nominuje i od razu Twoja samoocena blogowa rośnie – ktoś Cię jednak czyta! Potem odpowiadasz na miły zestaw pytań, a potem jest tylko gorzej, bo musisz wskazać kolejne osoby, które odpowiedzą na wskazany przez Ciebie zestaw pytań.

Mnie nominowano dwa razy. Czuję się zatem zacna podwójnie – czytają mnie dwie osoby!

Odpowiadając na pytania ninedin:

1. Jesteś Thursday Next. Na 24 h możesz się zamienić z dowolnym bohaterem literackim/serialowym. Kogo wybierzesz i jak mu/jej zamieszasz w życiu?

Wybieram Lobelię Sackville-Baggins z czasów pomiędzy Hobbitem a Władcą pierścieni. Oczywiście dogaduję się z Bilbo – się chłopak zdziwi, że się zrzekam praw do Bag Ends na wieki wieków i wspieram skromnym kapitalikiem każdą wyprawę, jaką zaplanuje dla siebie bądź dla kogoś innego, na przykład takiego Frodo. Zmuszam też Otto do złożenia przysięgi o dbałość o dobro wszystkich hobbitów, zakaz bratania się z obcymi o robienia mrocznych interesów. Efekt – wszyscy się mocno zdziwią. Lobelia – że już nic się jej nie należy; Saruman, że mu się nie uda wkraść niepostrzeżenie w krainę hobbitów i że nie da się ich wykupić.

2. Jesteś Córką Doktora. Masz wehikuł czasu i licencję od Jacka Harknessa na legalne wykradzenie jednej jedynej osoby z jej linii czasowej w historii Ziemi i zabranie ze sobą w dowolne miejsce czasoprzestrzeni. Kogo/dokąd?

Zabrałabym ze sobą Napoleona I Bonaparte z czasów, kiedy był już uwięziony i bliski śmierci. Dokąd a raczej kiedy? Do współczesności. Pokazałabym mu, jak ocenia go historia i że wcale nie jest tak źle, jak się aktualnie wydaje.

3. Jesteś Lokim (tym wprost z mitologii, nie tym z Marvela) i zamierzasz zasiać trochę chaosu. W tym celu wyciągasz z dowolnych dwóch uniwersów dwie postacie i umawiasz na randkę LUB spotkanie towarzyskie bez romantycznego podtekstu, które się musi skończyć katastrofą. Kogo z kim? I z czego wyniknie katastrofa?

Vetinari i Tony Stark. Chciałabym zobaczyć, jak zetrze się potęga intelektu połączonego z ironią z wielką inteligencją połączoną z potęgą technologii. Takie spotkanie nie może skończyć się dobrze. Taki duet może władać światem. Co z tego wyniknie? Zapewnie Tony Stark Ankh-Morpork Empire, które zawładnie światem, a świat nie lubi, kiedy się nim włada. Ruch oporu stworzony przez pozostałych Avengersów, pewnego dowódcę straży Ankh-Morpork i małych, ale twardych hobbitów musi wywołać wojnę wieloświatową.

4. Jesteś Muzą. Masz szansę zagwarantować wielką, mega, światową super hiper karierę i popularność jednej powieści/filmowi/serialowi/fandomowi, który uwielbiasz Ty i zdecydowanie za mało osób poza Tobą; uważasz, że zasługuje na znacznie więcej, niż ma. Jaki wybierzesz i dlaczego?

Jest taka urocza seria o wielmożnej pannie Daisy Dalrymple, Daisy D. i …, autorstwa Caroli Dunn. Ukazuje się toto w kiosku co dwa tygodnie i odliczam zazwyczaj dni do kolejnego tomu, szczególnie, że oryginale są niemal nie do zdobycia – mamy jak zazwyczaj spore opóźnienie w stosunku do świata. Całkiem nieźle napisana, wciąga w świat, w którym bardzo silne pozostają tarcia między warstwą arystokracji a resztą świata. Historyjka o młodej pannie, która zamierza być niezależna i ważniejsze od przynależności do klasy są dla niej przymioty jednostkowe. Polecam, bo warto.

Pytania Sherlockisty:

1) No to jak ma na imię Doktor?

 Jak to jak? Doktor oczywiście.

 2) Co za pech! Tyle lat i nic, a teraz na raz przychodzi: kopertka z zaproszeniem od Doktora, nieokrzesany krasnolud od Gandalfa, chłodne wezwanie na Baker Street – i w dodatku na progu słabnie Wam ciężko ranny człowiek w czerwonej koszuli, ściskający ekranik z video od kapitana Kirka. Komu przyjdziecie z pomocą?

 Odpowiedź jest oczywista – wzywam pogotowie do rannego, niebieską kopertę przesyłam do największego z fanów – Doktorowi przyda się każdy, kto go wielbi i zna; krasnoluda dokarmiam i życzę mu szczęścia w podróży drogą prosto do Śródziemia, a sama pakuję walizeczkę w szkocką kratę i lecę do Sherlocka. Logika mi tak podpowiada oczywiście, wcale nie jakieś tam serce.

3) W Szwecji nie chcą wyemitować Doktora, dopóki serial nie przejdzie nowego, nieco surowszego testu Bechdel. Żeby pomóc, musicie spędzić całe popołudnie z jedną z kobiecych postaci z dowolnego sezonu i planu, ani razu nie rozmawiając o żadnym mężczyźnie (zwłaszcza o Doktorze). ani nie robiąc nic związanego z Doktorem, TARDIS i jego misjami. Którą wybierzecie?

Donnę – z nią mogę rozmawiać o wszystkim, co tam Doktor, Donna to jest pure fun, niesamowite poczucie humoru, sympatia do kawy, sądzę, że się dogadamy.

4) Jesteście trochę takim Lokim jak w pytaniu Ninedin, ale macie dopiero 6 lat i z okazji urodzin Odyn pozwolił Wam tylko zamienić na jeden dzień dwie postaci z różnych uniwersów. Na przykład wrzucić Spocka do TARDIS, a Doktorowi kazać służyć na Enterprise. Co najbardziej chcielibyście zrobić?

Gandalfa wysłałabym do Tardis jako towarzysza Doktora – odrobina magii nie zawadzi, byłoby to ciekawe spotkanie dwóch Osobowości (nie mogłam przez małe „O”). Do Śródziemia w czasie wojny o Jedynego trafiłaby Donna – myślę, że Sauron poddałby się po pierwszej potyczce słownej.

5) A co – patrząc na wszystkie wieki, światy, planety, krainy, kosmity i gotujące maszyny – najbardziej chcielibyście zjeść?

Czekoladę – działa w każdym uniwersum.

6) Jesteście Stevenem Moffatem Wszechuniversum. Nie macie serca, uczuć, wartości, wątroby, skrupułów ani łez. Kogo – z obecnie utrzymujących się przy życiu bohaterów filmów, książek, seriali etc. – zabijacie, i jak?

Nigdy bym tego nie zrobiła, ale bez serca, uczuć, wartości, wątroby, skrupułów ani łez, pozbyłabym się Spocka. Prosta trucizna, arszenik podany w nieco wiktoriańskim otoczeniu pełnym koronek. (Spock za każdym razem może ocalić jaźń, tak?).

O mamo, przyjemna część za mną, teraz będzie gorzej. Najpierw pytania, bo to łatwiejsze.

1) Wolisz stawić czoła problemom Jane Eyre czy Bridget Jones?

2) Podobno życie kobiety staje się najciekawsze po trzydziestce. A życie mężczyzny? Których obserwujecie z większą uwagą?

3) Jesteś Sherlockiem. Wolisz stawić czoła królowej Wiktorii czy królowej Elżbiecie II? I jaką sprawę rozwiązujesz?

4) Musisz spędzić rok na bezludnej wyspie. Możesz zabrać tylko jedną książkę, bez szans na to, że przypłynie kolejna. Jaką książkę wybierasz i dlaczego?

Nominuję:

Ysabell – ciekawi mnie odpowiedź na wszystkie pytanie, ale jednej się domyślam, poza tym, jak mogłabym nie wskazać kogoś, kto mnie zmotywował do pisania?

Adeenah – też jestem ciekawa odpowiedzi, skojarzyłaś mi się z Sherlockiem, a poza tym trochę moich znajomych Cię nie czyta, a mogłoby zacząć.

drakaina – bo jestem trochę podła i chciałabym, żeby na blogu pisanym o poważnych rzeczach pojawiła się odpowiedź na pytanie o Bridget Jones.

zwierz – Bo wszyscy chcą czytać, co Zwierz odpowie 🙂

Advertisements