oscetc

Oglądam, słucham i czytam

Month: December, 2013

Ideały nie istnieją, czyli wpis z okazji 1 stycznia

Tak, wiem, że powinien być wpis o dodatkach do Hobbita – część druga, ale w związku z jutrzejszą premierą trzeciego sezonu Sherlocka, nie mogłam się powstrzymać, by nie odkopać wpisu z brodą godną Balina.

Moja przyjaciółka darzy wielkim i nieprzemijającym uczuciem jednego mężczyznę. To człowiek inteligentny, przystojny, interesujący, sarkastyczny, silny, z wielką fantazją i słuszną pozycją zawodową. Jest tylko jeden problem – nie istnieje. Został wykreowany w wyobraźni Terry’ego Pratchetta, a nazywa się Vetinari. Jako że jeszcze nie wymyślono maszyny do urzeczywistniania marzeń, pozostaje wyłącznie rzewnie wzdychać nad tym, że ideałów w w prawdziwym życiu nie ma. Read the rest of this entry »

Advertisements

Był sobie Hobbit – część pierwsza

Wpis mi wyszedł jakiś przydługi, więc podzielę go na części i nadam śródtytuły czy jak je tam zwał. Przy mniej więcej szóstej stronie, namówiona przez Ys, postanowiłam podzielić go na części, bo obawiam się, że byłby potężnie niestrawny – z powodu długości. Za treść nie odpowiadam, też może okazać się niestrawna. Nie wiem, czy ktokolwiek będzie chciał czytać o dodatkach do Hobbita, ale postarałam się pisać o wszystkim trochę, w sensie – z powodu zdolności do dygresji – tak jakoś wyszło. Dzisiaj część pierwsza, do końca tygodnia powinnam wyrobić się z całością).

Mógł Jackson zrobić z małej książeczki trzy epickie opowieści, mogę swój wpis podzielić i ja. Rzekłam.

A – żeby nie było marudzenia – tytułu Hobbit używam, z reguły, mając na myśli część pierwszą filmu, chyba że piszę o książce, wtedy wiadomo, Tolkien nie miał fantazji Jacksona ani mojej, jak się okazuje. Read the rest of this entry »