oscetc

Oglądam, słucham i czytam

Month: January, 2014

Los jest wredny i na pewno jest kobietą, czyli wyzewnętrzniam się na temat August: Osage County.

Już na początku tekstu przyznam się, że skusiła mnie obsada. No bo jak tu nie obejrzeć filmu, w którym gra spora grupa najbardziej cenionych aktorów świata. I to takich aktorów, których, w sporej części, bardzo lubię.

Może nie kocham Meryl Streep – tak, wiem, tu rozlega się powszechny jęk – bo jak to? Można nie kochać Streep? Ano można. Żeby nie było – bardzo ją cenię jako aktorkę, ba, uważam za jedną z pięciu najlepszych aktorek świata, ale nie wielbię każdego filmu, w którym zagrała, a poza tym dosyć często irytuje mnie jej zachowanie w wywiadach czy w czasie innych wypowiedzi publicznych. W August: Osage County gra totalną histeryczkę – można ją usprawiedliwiać, że jest chora, że cierpi, że leki, że wszystko, ale prawda jest taka, że to strasznie wredny babsztyl jest. Okropna matka, kiepska żona, jej postać kojarzy mi się z wykreowaną przez Emmę Thompson P.L. Travers w Saving Mr. Banks (skądinąd bardzo przyjemny kawałek kina). Niezwykle dobrze zagrana, znakomita i jeśli Streep dostanie za tę rolę Oskara, to nie będę bardzo cierpieć, może tylko cichutko jęknę, jak trzy czwarte świata, że znoooowu? Ile można… Za Violet można. Read the rest of this entry »

Hobbit krasnoludowi hobbitem, czyli rozważania o Hobbicie (część II)

DODATKI, czyli część zasadnicza, mocno subiektywna i w staraniach dość szczegółowa.

  Część pierwsza części zasadniczej, czyli o rzeczach z planu etc (szczególnie etc).

 Gimli był uroczy, John Rhys-Davies też jest uroczy i pojawia się w dodatkach. Jednym z kompanów Thorina jest wszak jest ojciec – Gloin. Obejrzałam więc uroczą scenę spotkania ojca z synem, syn wygląda nieco poważniej niż ojciec, ale to krasnoludy, więc kto je tam wie, może tak być powinno. Zmierzam do tego, pomimo kolejnej dygresji, że Gimli był uroczy, ale we Władcy Pierścieni to podobały mi się elfy i ludzie, a biedny Gimli był mi drogi, ale jednak gdzieś na końcu listy. Po Hobbicie zakochałam się w krasnoludach i to nie tylko dlatego, że Armitage czy Turner (odpowiednio Thorin i Kili) to takie fajne chłopaki są. Read the rest of this entry »