18 randka z Oskarem.

Być może część z was pamięta, że co roku przydarza mi się magiczna randka. Oskar to złoty chłopak – nieco wymagający, ale wiele można mu wybaczyć. W tym roku wyjątkowo nie miałam ochoty na spotkanie. Nie dlatego, że po osiemnastu latach mi się znudził, skąd, jest ponadczasowy. Dopadło mnie jednak przeziębienie i miałam szaloną ochotę przespać życie. Zmobilizowałam się jednak, skoro ukochany już wypucowany, zwarty i gotowy, zaprosił chłopców w smokingach i dziewczyny w wyczesanych kieckach. Ogarnęłam się zatem i ja. Już za chwileczkę, już za momencik, w sensie za kilka godzin, ale wobec roku oczekiwania, nawet doba wydaje się mgnieniem oka.

W tym roku mam mieszane uczucia względem programu randki, które spowodowane są nieco specyficznym doborem gości i potraw przy randkowym stole. Read the rest of this entry »