oscetc

Oglądam, słucham i czytam

Month: February, 2017

Gwiżdzę na Oskara 2, czyli bonus

Wiecie, w XXI wieku, rzadko się zdarza, żeby człowiek wyszedł z kina zadowolony na sto procent. Nawet jeżeli film nam się podoba, to często coś zgrzyta, a to muzyka była irytująca, a to film nie miał fabuły, a to aktorsko nie do końca przekonująco. Mnie się co prawda podoba jakieś 80% filmów, które oglądam, ale często na coś narzekam, chociaż trochę. Z okazji nadchodzącej randki z Oskarem nadrobiłam Hidden Figures, o całkiem niezłym, o dziwo, polskim tytule Ukryte działania.

Podobało mi się, ba, bardzo mi się podobało. Aktorsko świetne. Octavia Spencer, Taraji P. Henson oraz Janelle Monáe to znakomicie zgrana ekipa aktorska, podziwiam Akademię, że zdołała wybrać, którą z nich nominować do Oskara. Powinna być nagroda dla zespołu aktorskiego i jeśli to Spencer zgarnie statuetkę, to chyba odbierze ją również w imieniu pozostałej dwójki. Mam taki wstydliwy sekret, że lubię Costnera i zawsze się cieszę, kiedy widzę go na ekranie, a tu był naprawdę fajny, co ucieszyło moje małe serduszko. Dunst miała fajne fragmenciki, a odstawał właściwie tylko Sheldon, w sensie Jim Parsons, ale tak naprawdę to było sto procent Sheldona’ czekałam do końca, aż się przełamie do głównej bohaterki i byłam pod wrażeniem, że jej nie podłożył prosiaczka… Muzyka bardzo fajna i dobrze dobrana, fajne zdjęcia, dobrze napisany scenariusz – marzę o przeczytaniu książki. No i oczywiście śliczny Glen Powell jako John Glenn.

A żeby nie było, że wpis jest mikro i to tylko malutki peanik na cześć Hidden Figures, w bonusie zestawienie oskarowe, tym razem bez opisów, tylko jasno i wyraźnie. Poniżej moje przewidywania („Kto wygra”), pragnienia („Kto powinien wygrać”) i możliwie niespodzianki („Czarny koń”) oskarowe AD 2017.

FILM

Wygra: La La Land, Powinien Wygrać: Hidden Figures, Czarny Koń: Hell or High Water

AKTOR

Wygra: Affleck, Powinien Wygrać: Affleck, Czarny Koń: Mortensen

AKTORKA

Wygra: Stone, Powinna Wygrać: Portman, Czarny Koń: Huppert*

AKTOR WSPIERAJĄCY

Wygra: Ali, Powinien Wygrać: Ali, Czarny Koń: Bridges

AKTORKA WSPIERAJĄCA

Wygra: Davis, Powinna Wygrać: Davis, Czarny Koń: Spencer

REŻYSER

Wygra: Chazelle, Powinien Wygrać: Chazelle, Czarny Koń: Gibson

SCENARIUSZ ORYGINALNY

Wygra: Manchester by the Sea, Powinien Wygrać: 20th Century Woman, Czarny Koń: Lobster

SCENARIUSZ ADAPTOWANY

Wygra: Hidden Figures, Powinien Wygrać: Hidden Figures, Czarny Koń: Arrival

MUZYKA

Wygra: La La Land, Powinien Wygrać: La La Land, Czarny Koń: Moonlight

PIOSENKA

Wygra: City of Stars, Powinna Wygrać: Audition, Czarny Koń: The Empty Chair

SCENOGRAFIA

Wygra: La La Land, Powinien Wygrać: Hail, Caesar!, Czarny Koń: Passengers

EFEKTY

Wygra: Doctor Strange, Powinien Wygrać: Doctor Strange, Czarny Koń: Kubo

KOSTIUMY

Wygra: La La Land, Powinien Wygrać: Jackie, Czarny Koń: Florence Foster Jenkins

ZDJĘCIA

Wygra: Arrival, Powinien Wygrać: La La Land, Czarny Koń: Silence

ANIMACJA

Wygra: Zootopia, Powinien Wygrać: Zootopia, Czarny Koń: Moana**

MONTAŻ

Wygra: La La Land, Powinien Wygrać: La La Land, Czarny Koń: Hacksaw Ridge

CHARAKTERYZACJA I FRYZURY

Wygra: Suicide Squad, Powinien Wygrać: Suicide Squad, Czarny Koń: A Man Called Ove

* Wielce mnie kusiło, żeby zamiast Huppert w tej kategorii wsadzić Streep, bo Akademia jest nieprzewidywalna jeśli chodzi o Streep.
** A Moana, bo w końcu Disney, a Akademia kocha Disneya.

Jutro okaże się, jak idzie mi typowanie. Jeśli okaże się, że trafiłam, zagram w lotto, a jeśli okaże się, że spudłowałam, to pewnie też zagram, licząc na to, że może los się do mnie uśmiechnie.

Read the rest of this entry »

Advertisements

Gwiżdżę na Oskara

Gosling śpiewa. I to nie to, że pitu pitu, ale uskuteczniał udział w boysbandzie już w Młodym Herkulesie. Pamiętacie taki kosmicznie głupi serial? Młody Herkules o wyglądzie nastoletniego surfera włóczył się po świecie ze znajomymi, takim Jazonem na przykład, i natykał na wszystkie zjawiska mitologiczne. Urocze, siedemnastoletnie wówczas, chłopię wspominam z sentymentem i z przyjemnością odświeżyłam te pięćdziesiąt (!) odcinków. Dobrze, że krótkich. Będę uczciwa. Strasznie toto głupie, ale jakże odprężające. I to nie tak, że oglądam Młodego Herkulesa dla odprężenia od czasu do czasu, nie ukrywam, że postanowiłam do niego wrócić, bo od dawna zastanawia mnie, co wszyscy widzą w Goslingu. A rozważania na temat Goslinga wzięły się oczywiście z seansu La La Land. Read the rest of this entry »